#1 2008-01-08 23:33:29

K12G

Szmaragd

Zarejestrowany: 2007-03-29
Posty: 615

MIECZ ORIONA

    MIECZ ORIONA


   Krzyż Solarny umożliwił przeprowadzenie działań zakrojonych na szeroką skale w zakresie eterycznych struktur ewolucji Wszechświata. Rozpoczęły się one, 19 12 2007r w czasie przed pełnią księżyca a zakończyły 08 01 2008r w pierwszym dniu nowiu. Przygotowanym na ziemi miejscem przeznaczonym do działań w tym zakresie, jest zespół Piramid Sfinksa i innych budowli w Gizie.
   Możliwości wykonania tego zadania z planu instrumentów Gizy posiadała grupa ludzi, specjalnie do tego przygotowanych. Miejsce i czas urodzenia każdego członka tej grupy, był precyzyjnie dobrany. Tak by układ planet i gwiazd ich horoskopu na dzień urodzenia, odpowiadał potrzebom w czasie działań. Niezbędny układ obejmował zależności pomiędzy położeniem planet układu słonecznego w stosunku do zodiaku i ich wzajemnego położenia, a horoskopem urodzeniowym członków grupy.
  Ta zgodność była pierwszym atrybutem, który umożliwił przeprowadzenie całokształtu działań w obrębie gwiazd wchodzących w skład konstelacji zodiakalnych i zbiorów gwiazd w ich pobliżu.
   Kolejny atrybut, to wspomniane wyżej położenie planet i gwiazd. Położenie to zwane Krzyże Solarnym w takim układzie zdarza się niezwykle rzadko. Okazało się, że w zakresie i miejscu działań brały udział, wszystkie planety naszego układu słonecznego a dodatkowo Słońce i Pluton.
   Trzecim atrybutem była moja wiedza w zakresie stanu budowy i działania wyewoluowanego we wszechświecie tak zwanego astralu. Aspektu życia we wszechświecie, który obejmuje wszystkie formy i istoty duchowe wyewoluowane z myślokształtów tworzonych przez istoty biologiczne posiadające mózg. W zakresie tego aspektu ewolucji astralnej wszechświata, mieści się nadświadomość i podświadomość człowieka a po części również jego świadomość i splot słoneczny.
  Techniki, których uczę się od czasu przymierza w lutym 1999r, pozwoliły mi na rozpoznanie postaci i zasad działania, jak również życia wszystkich form eterycznych. Procedury, których działanie umożliwił układ Krzyża Solarnego, były przeprowadzone w aspekcie eterycznym inaczej mówiąc w świecie astralnym.
   W okresie ostatnich kilku miesięcy w moim ćwiczeniu technik eterycznych zaszły istotne zmiany. Zakres możliwości działania mojej postaci duchowej i przestrzeni, w jakiej ona operuje, osiągnął możliwości i miejsca zaskakujące nawet dla mnie. Podczas ostatniego pobytu w Egipcie rozpoznałem wiele nowych możliwości działania i nowe jakości systemów, z których mogę skorzystać. Od roku pracuję korzystając z specjalnego magnetycznego łóżka, którego płyta jest wykonana z kamieni półszlachetnych i maszyny magnetycznej, posiadającej szczególny kształt przestrzenny.
   W takich warunkach pracy, wyżej wskazywane możliwości osiągnęły niebywałe rozmiary. Moja wiedza z przed tego okresu, już była tak rozległa, że przekroczyła granicę możliwości objęcia umysłem przez normalnego człowieka, nawet bardzo dobrze w temacie duchowym zorientowanego. A ostatnio jeszcze tak się poszerzyła, że jej zakres osiągnął cechy zgoła nadludzkie. Do czasu, gdy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy o tym, że ma wystąpić taki Krzyż Solarny, nie wiedziałem, do czego taka wiedza będzie mi potrzebna. Okazało się, że w sytuacji braku możliwości podróży do Gizy, dzięki takiej wiedzy mogłem przygotować działania rezerwowe.
    W czasie ostatnich trzech lat, wykonałem wiele rzeczy w aspekcie św. geometrii, które również były w ostatnich dwóch tygodniach niezbędne. Ten zbiór różnych form i urządzeń, okazał się czwartym atrybutem, bez niego nie miałbym możliwości zbudowania planu działań. Działania, które przeprowadziłem w przeciągu ostatnich dwóch tygodni odbywały się na planie przestrzeni międzygwiezdnej w zakresie całego zodiaku.

   Korzystając z wyżej określonych atrybutów, od 19 grudnia 2007 mogłem wykonać odpowiednie instrumenty i w ramach ich działania wykonać plan. Plan, jaki objawił się przed moimi oczami w chwili, gdy zobaczyłem układ gwiazd zodiaku.
   Trudno było by przeoczyć taki widok. Orion, jego wygląd ukazuje rycerza trzymający w lewej ręce tarczę a prawą podniesioną do góry zamierza uderzyć niewidoczny cel.



http://img222.imageshack.us/img222/4917/kosmo1cn2.png


   Fot. nr 1. Konstelacja  Oriona.
   Wizerunek tego rycerza posiada bardzo charakterystyczną cechę, rycerzowi brakuje głowy. Ta szczególna cecha naprowadziła mnie na trop, który w dalszej kolejności pozwolił ułożyć plan walki.
   Orion nie należy do grupy gwiezdnych zbiorów zodiakalnych w tej sytuacji przypisałem mu pozycję nr 13. Na ekranie komputera przesuwały mi się kolejne konstelacje, nazwy mówiły mi, która należy do zbioru konstelacji zodiaku, a która nie. Pierwszy raz oglądałem na ekranie opisane zbiory gwiazd, które mogłem dowolnie obracać i zwróciłem uwagę na kilka ciekawych układów gwiezdnych. Najciekawszy okazał się Lew, wygląd układu gwiazd identyczny jak wygląd Sfinksa, gdy patrzymy na niego z boku.
   Obok tego zbioru krótki napis Rak, niepozorna z kilku zaledwie gwiazd złożona konstelacja. Jej wygląd przytacza na myśl piramidę z promieniem skierowanym prosto do góry.
   Co widzimy z prawej strony Raka – Piramidy? Widoczna para przypominająca ludzi. Wizerunek wskazuje na sytuację jakby ta postać z lewej ciągnęła tę z prawej w kierunku piramidy, bo już tak będę nazywał konstelację Raka. Te postacie różnią się pomiędzy sobą wyglądem ułożonym z gwiazd, jednak wyjątkowo precyzyjnie wskazują swoją budową na dwoje ludzi, mężczyznę i kobietę. Widzimy tu obraz, który objawia nam zdarzenie, mężczyzna prowadzi kobietę w kierunku piramid.

W następnym odcinku okaże się, że to nie są bliźnięta.


                           Pan Zastępów / Królowa Dwunastu Gwiazd.

Offline

 

#2 2008-01-12 01:03:25

GRYF144

Ametyst

Zarejestrowany: 2007-08-06
Posty: 304

Re: MIECZ ORIONA

Post nr 2.

            Zaskakujący wygląd i położenie konstelacji gwiezdnych zodiaku Ziemi.

   Zgoła nieprzypadkowo gwiazdy, które leżą na linii padania na ziemię promieni słonecznych, zostały określone jako, zbiory gwiazd pasa zodiaku. To one ze względu na swe położenie mają największy wpływ na człowieka. Naturalną rzeczą jest oddziaływanie promieniowania świetlnego na materię biologiczną. Istoty jest stan natężenia i rodzaj spektrum światła. Każda gwiazda emituje własny specyficzny dla siebie charakter spektrum, lecz jej światło biegnąc przez kosmiczną przestrzeń napotyka różne przeszkody. Jedne mogą uszlachetnić inne zakłócić skład biegnącego spektrum światła.
   W przypadku promieniowania gwiazd leżących na linii słońca, ich światło napotka na swej drodze światło słoneczne. Efekt połączenia światła gwiazdy ze światłem słonecznym, to zdecydowanie większe natężenie tego światła, niż światła z gwiazd, które nie łączy się ze światłem naszej gwiazdy dziennej. Taki intensywny wpływ światła gwiazd z pasa zodiaku spowodował u ludzi szczególne zainteresowanie. Wynikało ono nie tyle z obserwacji gwiazd, co z obserwacji zmian, jakie zachodziły u ludzi. Człowiek, który rodzi się w określonym czasie, posiada wspólne cechy z każdym innym urodzonym w tym samym czasie kalendarzowym. Wyszczególnionych zostało 12 takich grup czasowych, którym przypisano odpowiednie gwiazdy.
    Astrologia jest dziedziną wiedzy, która rozwinęła się na bazie takich informacji. Z czasem przypisano zbiorom konstelacji zodiaku nazwy własne, one z kolei ułatwiły przekazywanie informacji o charakterze wpływu gwiazd na człowieka.
   Te nazwy i układy znane są od tysięcy lat, wszystko wydawało się naturalne, lecz z mojego punktu widzenia tę naturalność musiałem poddać weryfikacji. Przedstawię teraz dalszy ciąg mojej obserwacji nieba, na ekranie z programu astronomicznego, z której wnioski były zaskakujące nawet dla mnie.
   
http://img209.imageshack.us/img209/7240/00001yo3.jpg

http://img137.imageshack.us/img137/5222/02czd2.png

Fot. nr 2. Konstelacja Bliźniąt.


   Bardzo często w przepowiedniach, proroctwach i różnych wizjach wskazywana jest postać niewiasty, która ma nad głową koronę z dwunastu gwiazd a pod lewą stopą księżyc lub gwiazdę. Jeżeli dokładnie przyjrzymy się gwieździe stanowiącej o głowie postaci kobiety w parze bliźniąt, to wokół tej gwiazdy, widoczna jest otoczka.
   W wizerunku z tego programu ta otoczka składa się z 12 części, czy wskazuje ona na 12 gwiazd w koronie? Jakby tego jeszcze było mało, to przy lewej nodze niewiasty jest dodatkowa gwiazda i pozostałość supernowej.
   Czy jest to zbieg okoliczności, czy zrządzenie losu, że akurat w programie, którego używam, dodam, że od 18 grudnia ubiegłego roku, istnieje taka charakteryzacja tej gwiazdy?
   Ja ze swojej strony nie wierzę w przypadki, zdarzyło się w moim życiu zbyt wiele sytuacji z pozoru przypadkowych, które następnie pomogły mi w pracy, wyjaśniając trudne tematy. Gwiazda wskazująca na głowę kobiety w konstelacji Bliźniąt jest jedyną gwiazdą, która jest w taki sposób pokazana w całym gwiazdozbiorze tego programu. Sytuacja ta jest bardzo wymowna i wymaga zastanowienia.
   Królowa w koronie z dwunastu gwiazd, księżyc pod jej stopami i obleczona w słońce. Czy ta postać nie spełnia wszystkich wartości wynikających z opisanych wyżej zasad istnienia konstelacji zodiakalnych? Zasada pierwsza lokalizacji gwiezdnych zbiorów zodiaku to warunek, że gwiazdy są poza słońcem a więc ich światło przenika przez światło słońca.
   Obleczona w słońce, czyż nie jest skąpana w promieniach słonecznych, bo te gwiazdy znajdują się poza słońcem. Księżyc pod jej stopami, przy lewej nodze ma dodatkową gwiazdę i jeszcze pozostałości po supernowej – silne promieniowanie. „Księżyc pod stopami” ten zwrot mówi o walce, jest zapisany w gwiazdach a dokładniej w konstelacji Bliźniąt. Podstawowe pytanie, kiedy ta walka ma się dokonać?
   Sytuacja czas i miejsce mówią, że ta walka odbywa się obecnie. Zapowiadana była ona w tamtych zamierzchłych czasach, gdy powstawały określenia imion własnych konstelacji zodiakalnych. Gdy powstawały figury postaci, widoczne w kształcie zbiorów gwiezdnych konstelacji, nie są one przypadkowe, ani w wyglądzie ani we wzajemnym położeniu.
   
   Opisana wyżej wymowa wizerunku całej konstelacji Bliźniąt, wskazuje na proces działań, w którym postacie z konstelacji Bliźniąt biorą udział. Tu widoczna Królowa jest prowadzona za rękę w kierunku konstelacji Raka – piramidy Chefrena, która jest częścią całego zbioru instrumentów Gizy. Giza jest miejscem, z którego wskazywane zodiakiem postacie wykonają zadanie bojowe.
   Jest to zadanie, które swoją istotę działania posiada w aspekcie duchowym człowieka. W takim aspekcie, zostali przygotowani do wykonania tego zadania odpowiedni ludzie.
   Przedstawię teraz układ predyspozycji członków rodziny, którzy mają wykonać to zadanie.
   W Raku inaczej w piramidzie, rodzin posiada odpowiednio przygotowany zbiór kontaktu gwiezdnego.
1/ Król; posiada Urana.
2/ Królowa posiada Marsa i Wenus.
3/ Syn posiada Słońce, Saturna i Merkurego.
4/ Syn posiada Saturna i Marsa.
5/ Syn posiada Marsa.
   Dominuje tu Mars, który mówi – albo wojna w rodzinie albo wojna rodziny i z czym lub, z kim wojna z piramidą czy przez piramidę?
   W kontekście do innych układów rodziny w innych konstelacjach, które przedstawię w następnej kolejności, taki układ jest optymalny, wystarczy by te postacie były w odpowiednim miejscu w Gizie.

   Nie przypadkowo wskazuję na rodzinę, jest to widoczne w zależności pomiędzy postaciami konstelacji Bliźniąt. Królową za rękę może prowadzić tylko król w związku z tym konstelacja Bliźniąt nie pokazuje bliźniąt, lecz króla i królową. Inny dowód na to, że tu wskazywaną postacią jest król, znajdziemy w konstelacji Panny. Dziwnym zbiegiem okoliczności postać Króla  jest identyczna w budowie dwóch postaci króla i panny. Różnią się tylko formą ujęcia wizerunku, wskazującego działanie postaci króla. W konstelacji Bliźniąt Król prowadził Królową w kierunku piramidy, tu wiąże swymi rękoma cały zodiak.


http://img267.imageshack.us/img267/1435/0000002pe6.jpg

   Fot. nr 3 Konstelacja Panny.


                      Pan Zastępów  Królowa Dwunastu Gwiazd

Offline

 

#3 2008-01-12 16:59:17

GRYF144

Ametyst

Zarejestrowany: 2007-08-06
Posty: 304

Re: MIECZ ORIONA

Post nr.3.   

                          Postać Pana Zastępów w konstelacji zodiaku.



   Ta sama postać jest dwukrotnie wskazana wizerunkiem, jaki można ujrzeć obserwując konstelacje gwiezdne zodiaku planety wcieleniowej Ziemia. Oba wskazania cechuje wyraz ukazywanego działania, które można przyjąć w dwojaki sposób, pracy lub walki. Biorąc pod uwagę skalę i wagę informacji zawartej w tym przekazie, należy przyjąć, że tą czynnością będzie walka. W kontekście prorokowanego przyjścia na ziemię Pana Zastępów – dowódcy wojsk Nieba, wskazanie na walkę wydaje się jednoznaczne. Mówi ono, że postać męska w zbiorze gwiazd konstelacji Bliźniąt to Pan Zastępów, który prowadzi do walki królową.
   Drugim wskazaniem na Pana zastępów, jest wizerunek, jaki przedstawia układ gwiazd w konstelacji Panny. Ten układ gwiazd jest wręcz bliźniaczy z układem gwiazd postaci męskiej w konstelacji Bliźniąt, tu i tam po dziewięć gwiazd jest identycznie ze sobą połączonych. Postać Pana zastępów w konstelacji Panny, pokazuje nam jego działanie w trakcie walki, która obejmuje swym zasięgiem cały zodiak, co możemy ujrzeć w szeroko rozłożonych ramionach. Taki wizerunek ukazuje działanie łączące gwiazdozbiory zarówno z lewej, jak i z prawej strony. Taka nienaturalna rozpiętość ramion sugeruje, że działanie łączące może obejmować wszystkie gwiazdozbiory. Jest to dowodem, że wskazywane działania obejmą, co najmniej cały zodiak.   
   Pierwszy krok w tych działaniach to rejon konstelacji Raka, wynika to z wizerunku układu gwiazd w Bliźniętach. W odróżnieniu od Panny, tu są dwie postacie i wspólnie kierują się w stronę Raka. W konstelacji Raka, istnieje przygotowana układem planet i słońca w momencie narodzin, więź z innymi członkami rodziny, która to rodzina powinna w komplecie brać udział w bitwie gwiezdnej.
   By ta bitwa gwiezdna mogła dać w pełni skuteczny efekt, przygotowane są na ziemi odpowiednie instrumenty w postaci zespołu w Gizie. Byliśmy tam już trzykrotnie, ostatni raz całą rodziną. Dlatego, że ostatnim razem w Gizie byliśmy całą rodziną, mogliśmy odkryć część informacji, które dotyczą rozlokowania instrumentów niezbędnych do tej walki. Jednak w tamtym czasie nie mieliśmy jeszcze pojęcia, że odkryte rzeczy będą dotyczyły walki w czasie Krzyża Solarnego. Nadszedł czas a my nie mieliśmy szans pojechać do Gizy, specjalnie na ten czas przygotowane instrumenty nie mogły spełnić swego zadania.
   Tu wpływ Lucyfera okazał się całkowicie skuteczny, zostaliśmy odcięci od miejsca akcji i jak się okazało nie tylko. Jego wpływ okazał się jeszcze szerszy. Krzyż Solarny, był wydarzeniem astronomicznym o wyjątkowo dużej skali, mimo to media na ten temat milczały. W innych przypadkach, nawet przelot małej komety wywoływał wiele komentarzy a teraz cisza. Dowiedziałem się o Krzyżu Solarnym dosłownie w ostatniej chwili, gdy planety naszego układu słonecznego już się układały. Czuliśmy, że wydarzy się coś wyjątkowego, byliśmy pewni, że powinniśmy być przy sfinksie i piramidach, jednak pomimo wszelkich starań nie mieliśmy szans tam pojechać.
   Informacja o krzyżu przyszła dosłownie jak grom z jasnego nieba w jednej chwili zorientowałem się w sytuacji, działania na skalę gwiezdną. Wiedziałem, że muszę coś szybko uczynić, musi istnieć plan „B”. W czasie ponad dwudziestu lat mojego działania na ziemi, niezliczoną ilość razy zostałem postawiony pod ścianą, ale tym razem to już była przesada. Nie miałem innego wyjścia, nie po to tu jestem żeby się poddać, ale walka wśród gwiazd!!!
   Nie znam nawet astrologii a co tu mówić o astronomii, byłem pewien, że obie te dziedziny to niezbędna wiedza na polu walki. Jednak jakieś zabezpieczenia mieliśmy, królowa uczyła się astrologii i kiedyś tam bardzo interesowała się astronomią. Rozpoczęliśmy przygotowanie do walki w terenie prawie dziewiczym, uratował nas prosty i czytelny program komputerowy Atlas Nieba.

                                P.Z. K.12 G.

Offline

 

#4 2008-01-12 17:03:10

GRYF144

Ametyst

Zarejestrowany: 2007-08-06
Posty: 304

Re: MIECZ ORIONA

   Post nr 4.

                                           MIECZ ORIONA

                                               Astrolog


   Usługa oferowana w Internecie znanego nam Astrologa okazała się być pierwszym niewypałem, spośród wszystkich elementów pomocy w zdarzeniach, jakie niebawem miały nastąpić. To, że w okresie świąt grudniowych 2007r powinniśmy być całą rodziną w Gizie, dla mnie nie ulegało wątpliwości. Już trzykrotnie byliśmy w Gizie i w dużej mierze rozpoznaliśmy zasadę działanie tego instrumentu. Czułem, że nadchodzący czas końca 2007 roku będzie wyjątkowy, lecz rzeczywistość, jaka objawiła się na kilka dni przed przesileniem zimowym, przekroczyła wszystkie moje przewidywania i okazała się porażająca. Bezwzględnie powinniśmy w tym czasie tam być i korzystając z instrumentów Gizy przeprowadzić odpowiednie działania. Tym razem, mimo, że zespół Gizy zbudowany został właśnie na ten moment, nie udało nam się tam pojechać.

   Jest połowa grudnia, wracamy do domu a za około dwie godziny będziemy przejeżdżali przez Warszawę i wtedy przypomniało mi się, że Magdalena kontaktowała się z astrologiem, który kiedyś na targach ezoterycznych wykonał naszej rodzinie horoskopy astrologiczne. Od paru dni czuliśmy potrzebę wyjaśnienia zależności astrologicznych, czasu nadchodzącego końca roku w stosunku do stanu synchronizacji planetarnej i gwiezdnej horoskopów astrologicznych naszej rodziny. Umówiliśmy się z tym astrologiem w miejscu, które jak zwykle bywa wybierają ludzie budujący swoją pozycję. Wyznaczył miejsce spotkania w kawiarni hotelu Marriot, na które spóźnił się solidne pół godziny. Obejrzał w swoim komputerze układy astrologiczne wskazane naszymi pytaniami, które dotyczyły zależności naszych danych z tymi, jakie posiada Gizia w czasie nadchodzącego przesilenia zimowego. Potwierdził moje przypuszczenia, nasza rodzina, zarówno my jak i nasi trzej synowie, układ na dzień urodzenia, posiadamy zsynchronizowany z układem Giziy na czas przesilenia zimowego w 2007r w Gizie.
   W efekcie po spotkaniu, był tak oszołomiony tym, co zobaczył w swoim programie astrologicznym, że podczas pożegnania w pierwszej kolejności podał rękę mnie a nie jak wymaga etykieta Magdalenie. Przeprosił za takie zachowanie, wyjaśniając, że w tym momencie uznał wyższość królewskiej hierarchii, której duchową stronę zobaczył w układzie astrologicznym i to zarówno w moim, jak i w układzie naszego najstarszego syna.
   Gdy wsiadaliśmy do samochodu już było grubo po 22-ej, decyzja, kto prowadzi była, jednoznaczna a wynikała z sytuacji wykazanej układem astrologicznym Magdaleny. Dokładnie jeden dzień wcześniej w jej układzie astrologicznym, na czas kilkunastu dni uaktywniła się niespotykana predyspozycja mocy. Ta dyspozycja okaże się istotna w nadciągających wydarzeniach, które będą obejmowały tak wielką skalę, o jakiej nam się w tamtym czasie nawet nie śniło.
   To, że w najbliższym czasie tylko ja będę służył, za kierowcę, było naturalną koleją rzeczy w kontekście informacji otrzymanych od astrologa. Mimo tego nie czułem niepokoju, który zawsze ostrzega mnie przed niebezpieczeństwami. Okazało się, że się nie myliłem nasza duchowa ochrona, zadbała o tę sprawę już wcześniej, bo od kilku dni ja sam prowadzę samochód, co okazało się bardzo przezorne. Nawet w takim stanie rzeczy, gdy moja małżonka jest bardzo dobrym kierowcą mogłaby sobie w tych dniach nie poradzić, co potwierdziło się już wczoraj w pierwszym dniu jej gwiezdnych mocy. Miała pojechać by załatwić jakąś sprawę w efekcie podjęliśmy decyzję, że to ja pojadę i załatwię tę sprawę za nią. Kilka kilometrów od domu w sąsiednim mieście na dwupasmowej jezdni, gdy jadąc prawą stroną zbliżyłem się do jadącego z lewej strony samochodu w momencie, gdy znalazłem się w martwym polu jego widzenia, kierowca bez żadnej informacji w jednej chwili, wręcz najechał na przód mojego samochodu. Widocznie postanowił wyprzedzić jadący przed nim samochód i uczynił to zmieniając pas ruchu. Kierowca pojechał dalej nie zdając sobie sprawy, że gdyby nie moje doświadczenie i wyjątkowo bezpieczny samochód doszłoby do wypadku na drodze o dużym natężeniu ruchu.
   Na kolejny tego typu przypadek nie musieliśmy długo czekać, nie dalej niż 10 km od miejsca, z którego wyruszyliśmy po spotkaniu z astrologiem, wyprzedził nas samochód a na najbliższych światłach zderzył się z dwoma innymi.

   Niewiele nam pozostało dni by wyjechać do Egiptu a obecne nasze możliwości finansowe odpowiadają wartości matematycznej zero, a raczej minus kilka zer. Lucyfer posiada możliwość wpływu na zasady finansowe, które na ziemi kształtują prawo posiadania wartości materialnych i finansowych. Cel działań armii Nieba, to pozbawienie Lucyfera wszystkich instrumentów, z których korzysta w rejonie całego wszechświata. Ze swojej strony zrobi On wszystko, by maksymalnie przeszkodzić nam w działaniu a nawet je zniweczyć.
   Pierwszą czynnością, jaką członkowie misji – wybrańcy z Nieba powinni uczynić, to stworzyć silne podstawy gospodarcze do działania. Działania, które pozwoli przetrwać dni ostateczne a co z tym się wiąże w ten sposób umożliwią sobie wykonanie głównego zadania. Na polu gospodarczym jakakolwiek współpraca błyskawicznie zostaje zniweczona, poprzez oddziaływanie na sposób myślenia moich partnerów. Jedna wątpliwość, pozwala tak pokierować dalszym procesem myślowym, że dalsza współpraca to raczej stanie z boku i obserwacja zdarzeń.
   W efekcie takich doświadczeń, wiosną tego roku podjąłem decyzję, że wdrożenie możliwości gospodarczych wykonam sam. Własnoręcznie wykonałem prototyp, co zaowocowało zainteresowaniem kontrahentów. Wszystko by się dobrze skończyło, ale nadchodzące obecnie wydarzenia a ściślej, konieczność podróży całą rodziną do Gizy, były silną motywacją dla Lucyfera. Skorzystał z okazji, jaką dla niego jest osamotnienie naszej rodziny w działaniu gospodarczym i skoncentrował się na jedynym kierunku, pozbawieniu nas możliwości realizacji. Tak też się stało, pewne sytuacje spowodowały trudności w zrealizowaniu zobowiązań u kontrahenta i koniec z wyjazdem na miejsce przewidziane do działań.

                                   P. Z. K.12 G.

Offline

 

#5 2008-05-25 20:59:08

Krystyna12345

Kryształ

Zarejestrowany: 2008-05-11
Posty: 8

Re: MIECZ ORIONA

Pasjonujące.Doprawdy jestem pod wrażeniem.

Offline

 

#6 2008-06-15 12:19:20

K12G

Szmaragd

Zarejestrowany: 2007-03-29
Posty: 615

Re: MIECZ ORIONA

Jakiekolwiek odpisy, zdjęcia, informacje z tego tematu będą umieszczane i publikowane publicznie nie wcześniej niż po 18.06 2008.

Pozdrawiam k12G.

Offline

 

#7 2008-06-30 17:12:35

GRYF144

Ametyst

Zarejestrowany: 2007-08-06
Posty: 304

Re: MIECZ ORIONA

KOSMICZNY ARMAGEDON



PROLOG



Negatywny astral, ciemne moce, złe duchy i demony, to niszcząca człowieka plejada. Zgotowałem im autentyczny Armagedon, dziewiętnastego czerwca cała ziemska przestrzeń nieba wydawała się pustką. Takie wrażenie odniosłem po zakończonej akcji bojowej, w której brała udział cała grupa postaci w tym również „mitycznych”. Ta bojowa akcja, zwieńczyła okres półrocznych przygotowań i działań w przestrzeni ziemskiego nieba i na ziemi.

Pozytywne cywilizacje astralne już dawno w tym rejonie wszechświata nie działały, negatywni rozbici, ukryli się tak, że nie było ich widać. Wiedziałem, że jeszcze są, jeszcze maja siłę, czułem ich w całej przestrzeni. Tysiące lat świetlnych, cały zasięg Horyzontu Zodiaku, miliardy gwiazd, jest gdzie się ukryć.

Nawet nie minęła jedna chwila tej szokującej ciszy a już wiedziałem, sektory. Osiem sektorów horyzontu, takimi możliwościami dysponuje mój najważniejszy instrument, wiąże on struktury przestrzeni i pozwala zarządzać jej określonymi aspektami. Odruchowo rozpocząłem od aktywacji sektorów dolnych, zlokalizowanych przy srebrnym wierzchołku. Wystarczyło określić parametry każdego sektora i odpowiednio przyspieszyć tempo wiru pierścieni. Ten instrument, jest wyjątkowo skuteczny a jego pierścienie, to niebezpieczne bariery dla istot eterycznych. Sektory horyzontu podzieliły przestrzeń nieba na osiem niezależnych akwenów. Po ataku, który przeprowadziłem całą możliwą do uaktywnienia mocą jednostki negatywnych straciły nie tylko łączność, straciły również synchronizację w działaniu, główny atrybut ich skutecznego działania.

Nie mogłem pozwolić im, by zsynchronizowali działania swoich różnorodnych form astralnych, które w tym momencie znajdowały się w stanie komunikacyjnego chaosu. Dla negatywnych cywilizacji astralnych, podstawowym zadaniem jest możliwość dominacji. Tego rodzaju przewagę uzyskują poprzez zgromadzenie odpowiedniej ilości, skrajnie różniących się poziomem rozwoju ewolucyjnego grup istot duchowych. Poważnym dla nich problemem, jest skuteczna selekcja i organizacja współpracy poszczególnych grup. Rozpiętość w formach ewolucji i zdolności, które cechują przedstawicieli z różnych poziomów astralnych, uniemożliwia współdziałanie we wspólnej grupie bojowej. Po ataku te różnorodne formacje tak zostały rozrzucone, że zawiadujący działaniami astralni przywódcy stracili możliwości zsynchronizowania wspólnych działań. Teraz ten cały bałagan organizacyjny, jest dodatkowo porozdzielany w poszczególnych sektorach horyzontu a struktura pierścieni zakłóca strumienie informacji.

Gdy teraz, spisuję to, co wydarzyło się w tym wyjątkowo ważnym dla nieba i Boga czasie kosmicznych działań, mogę zdać sobie sprawę jak precyzyjnie, przez tysiące lat, cała ta akcja była przygotowywana. Jednym z elementów takiego przygotowania, są odpowiednio ułożone w czasie, daty narodzin wszystkich członków rodziny. Są one ściśle związane z położeniem planet w zodiaku, jaki był w czasie minionego półrocza i jeszcze cały czas jest.

Objawiły się również dwa istotne dowody, które jednoznacznie wskazują na słuszność mojej drogi działania i na źródła inspirujące tę drogę. Po akcji, gdy po raz pierwszy w przeciągu ostatniego półrocza, poczułem się uwolniony od tego wewnętrznego bodźca, który mnie bezlitośnie motywował do myślenia i działania, nie wiedziałem, co zrobić z czasem. I chociaż później okazało się, że tego wolnego czasu było tylko kilkanaście godzin, to jednak doznałem tej chwili swobody. Mimo wszystko, ten czas, wykorzystałem na cel związany z poprzednim działaniem.

Postanowiłem, spisać zbiór, który składał się na całokształt grupy biorącej udział w akcji bojowej. Tu objawił się pierwszy dowód. Poza moją postacią, prowadzącego te działania, gdy spisałem, członków mojej rodziny i „mityczne” postacie nieba, postanowiłem spisać wszystkie gwiazdozbiory. W pierwszej kolejności te, które swoim charakterem i wizerunkiem, pozwoliły mi na włączenie ich do działań. Następnie wszystkie gwiazdozbiory, przez które przebiegają płaszczyzny Horyzontu Zodiaku. W efekcie takiej kwalifikacji, pozostała grupa gwiazd i obiektów kosmicznych, które leżały na płaszczyznach Horyzontu a nie były związane z wskazanymi gwiazdozbiorami.

Jedną z najważniejszych zasad, zbierania i działania w zakresie mojej wiedzy jest określona numeracja. Ta cecha spowodowała, że już członków mojej rodziny, mam odpowiednio umiejscowionych w przestrzeni Horyzontu. Dla mnie w tej przestrzeni przypada liczba siedem. Jest to ściśle związane z zasadami świętej geometrii i cechami, jakie objawiają się w eterycznej sferze życia człowieka na ziemi.

Spisując poszczególne postacie, prowadziłem numerację, siebie musiałem pominąć z dwóch powodów, nie posiadam jedynki w zbiorze a te działania prowadziłem jako dowódca. Spis rozpocząłem od swojej rodziny a kolejną numerację stosowałem do postaci według wartości w działaniu.

Ostatnia pozycja to liczna 72, przypadek czy szokująco precyzyjne przygotowanie działań na planie ziemskiego nieba. Liczba 72 należy do grona liczb określanych jako szczególne z racji swej matematycznej pozycji. Istotną rolę odgrywa w odniesieniu do działania Boga, jako elementu wpływu na ziemię i człowieka, przypisana jej została wartość, która określa ilość członków w drużynie Boga.

W tym przypadku nie ma mowy o drużynie Boga, ale jest to drużyna dowódcy wojsk nieba. Taka ilość składowa drużyny z jednej strony wnosi informację, która wskazuje na źródło jako przyczynę tych działań a z drugiej pokazuje jak olbrzymia część ziemskiego nieba brała udział w tych zdarzeniach.

Wartości przydane przez człowieka na przestrzeni dziejów poszczególnym gwiazdozbiorom, wniosły w klimat ziemskich informacji określone dane. Te z kolei, pozwoliły mi skorzystać z mocy gwiazdozbioru w aspekcie przypisanych mu przez ludzi cech i jego położenia. Najistotniejszym aspektem, który spełnił moje możliwości działania za pośrednictwem określonych wartościowo gwiazdozbiorów, były myśli ludzi do tych gwiazdozbiorów kierowane. Przez tysiąclecia taki zbiór uzyskał odpowiedni potencjał. Powstanie zbiorów myślowych o odpowiednim potencjale było możliwe dzięki zastosowaniu wpływu z nieba na człowieka. Ja na potencjale takich zbiorów, mogłem wykreować odpowiednio działające postacie.

Jednak zanim ludzie mogli tworzyć mityczne wyobrażenia, to w pierwszej kolejności, musieliśmy wybrać odpowiednio do potrzeb położoną planetę wcieleniową. Taką, dla której widoczne na niebie gwiazdy, mogły się w oczach ludzi ułożyć w postacie. A te postacie, musiały przybrać założone przez nas cechy, zarówno postaci w zodiaku, jak i poza nim. Dalsze kroki, naszego działania wskazały człowiekowi, taki klimat myślowy związany z postaciami w gwiazdozbiorach, który utworzył dotyczącą ich mitologię. Na takiej bezie danych, mogłem korzystając ze swojego potencjału wiedzy, zorganizować atak. Przeprowadzony on został, przeciwko tym wszystkim związkom, jakie zostały zawarte pomiędzy cywilizacjami astralnymi, związkom, które powstały z przyczyny Lucyfera.

Drugi dowód objawił się w zgoła niespotykany sposób. Róża, o której chcę napisać w trakcie działań czerwcowych (a więc w decydującym czasie działań, przeciwko negatywnym wpływom astralnym), rozpoczęła i zakończyła całe swoje kwitnienie. Zebrałem każdy płatek z piętnastu kwiatów. Przyroda ziemska jest istotnym elementem w moim działaniu na ziemi, jest ona środowiskiem życia człowieka, jego biologicznym źródłem i domem. Planując te działania nie mogliśmy pominąć przyrody. Dla przykładu dodam, że przed domem, w którym mieszkamy rośnie kilkuset letni dąb. Pokrój jego konarów jest tak ułożony, że na wysokości kilkunastu metrów, jego pień rozdziela się na dwa w formie proporcjonalnej litery V. Jest to wyjątkowo dorodne drzewo, które kładzie przed domem cień zaraz po tym jak słońce minie południe.

Dowód, o którym wspomniałem przygotowała róża, która „postanowiła” po przekwitnięciu wypuścić jeszcze jeden pęd kwiatostanowy. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie szczególny jego wygląd a co istotniejsze miejsce, z którego wyrasta. Miejscem tym jest pień krzewu a nie jak przystoi naturze zeszłoroczne pędy.
„Odrośl Dawidowa”, jest zwrotem, który wskazuje sposób odrodzenia się rodziny z rodu Dawidowego. Takie określenie przytacza sposób, w jaki potomek rodu zapowiadany w proroctwach, objawi się ponownie. Jego rodzina, nie będzie znana innym z tego rodu, tak jakby jej gałąź wyrosła z pnia drzewa genealogicznego, poniżej rozpoznanego składu rodziny w postaci korony.

http://img521.imageshack.us/img521/955/1ofv4.png


Fot. 1 Widoczne w pniu róży miejsce, z którego wyrasta młody pęd kwiatostanowy.

http://img521.imageshack.us/img521/5907/2orc5.png


Fot. 2 Młody pęd kwiatostanowy, który wyrasta z pnia róży.

Tu muszę nadmienić, że rodzina mojej matki przybyła z Francji, wraz z wojskiem Napoleona. Tam w Rennes le Chateau, osiedliła się Magdalena żona Jezusa Chrystusa. W Langwedocji z przyczyn, które spowodował Watykan, organizując polowanie na spadkobierców rodu „Grala” w średniowieczu zaginął ślad po tej gałęzi rodu Dawidowego. Gdyby ta gałąź rodu, odnalazła się teraz, było by to określone w podobny sposób, jako odrośl z pnia.

Powróćmy do róży, bo to, że wypuściła nowy pęd kwiatostanowy z pnia to jedno, ona ukazała na tym pędzie jeszcze jedną informację. Skład rodziny biorącej udział w walce na planie eterycznym, w czasie, której to walki kwitła. Ten pęd ukazał sześć nowych pąków a dokładnie tyle postaci duchowych, liczy skład rodziny, który wprowadzałem do akcji w postacie nieboskłonu, dla tych członków rodziny przygotowane. Ta informacja nie jest ostatnią, jakie możemy odczytać z tej róży. Sześć pąków z kolei, posiadają szczególną wielkość, jeden jest duży i symbolizuje matkę. Pozostałe są małe i jednakowej wielkości w szczególny sposób rozmieszczone na pędzie, symbolizują dzieci.

http://img413.imageshack.us/img413/89/3ozg6.png


Fot. 3 Sześć pąków widocznych na młodym pędzie. Jeden z nich jest wyraźnie większy.

Pan Zastępów

Offline

 

#8 2008-07-04 22:13:28

GRYF144

Ametyst

Zarejestrowany: 2007-08-06
Posty: 304

Re: MIECZ ORIONA

WSTĘP



W przestrzeni wszechświata, tam, gdzie leżą planety wcieleniowe, takie jak Ziemia, spełniają swoje obowiązki Aniołowie. Ich zadaniem jest opieka duchowa, którą kierują do ludzi. Jej skuteczne działanie objawi się, gdy człowiek żyje w środowisku wolnym od nisko rozwiniętych form eterycznych. Lecz tak czystym środowiskiem, dysponują tylko planety wcieleniowe, na których żyjący ludzie nie tworzą negatywnych emocji. Ktoś powie; po co im do opieki potrzebni są Aniołowie, skoro tamte warunki życia są idealne, to żyją w raju. Anioł jako opiekun, nie ma możliwości wpływu na los człowieka w taki sposób, jak czynią to opiekunowie astralni – Duchy opiekuńcze. Jego działanie objawia się w sferach uczuciowych a celem takiego działania jest, wpływ na powstawanie uduchowionych uczuć. Inaczej tą sprawę określając, można powiedzieć, że Aniołowie mają za zadanie przyczyniać się, do wzniosłego myślenia człowieka. Jednak, by taki wpływ zaistniał, muszą być spełnione odpowiednie warunki. Środowisko życia człowieka musi być wolne, od ciężkich negatywnych emocji, jak również musi być wolne, od nisko rozwiniętych form i istot astralnych. Drugim warunkiem, który pozwoli zadziałać tak subtelnym instrumentom wpływu, jakimi dysponuje Anioł, jest pozytywny stan emocjonalny człowieka.

Od czasu, gdy Lucyfer uzyskał kontrolę nad częścią planet wcieleniowych w pierwszej kolejności, negatywny astral spowodował zakłócenia środowiska życia człowieka. Eksponując w tym środowisku, wszelkiej maści formy astralne, ograniczył opiekuńczy wpływ Aniołów. W równej mierze, zostały podjęte działania, których zadaniem było bezpośrednio zaszkodzić samym Aniołom. Postanowiliśmy dla bezpieczeństwa Aniołów wysłać z nieba zastępy wojska, których zadaniem, było i jest przygotowanie pola do pracy Aniołom opiekuńczym. Jak się potem okazało, nie wszędzie armia te warunki spełniła.

Znanym człowiekowi na ziemi dowódcą takich wojsk, to między innymi Archanioł Michał. Jego postać jest silnie zakorzeniona w kultach religijnych, gdzie eksponowany jest, jako wzór i opieka. Takie funkcje działania Michała Archanioła jak również innych Archaniołów, nie są przewidziane w ich misji. Stąd, narodziło się niewłaściwe odniesienie człowieka do tych postaci i jest ono nie adekwatne do rzeczywistych możliwości Archaniołów. Dla człowieka takie nastawienie jest pułapką. Liczy na pomoc i wsparcie w zamian nie może nic od archanioła uzyskać. Jeżeli jakaś nadzieja została spełniona, to z racji innych wpływów i przyczyn. Taka sytuacja człowieka na ziemi, jest skutkiem manipulacji stosowanej przez nieświadomych tego kapłanów. Oni w pierwszej kolejności podlegają manipulacji, która jest ukryta w wartościach zasad i nurtach rozwoju samej religii.

Takie manipulacje są efektem wpływu, stosowanego na umysł człowieka, jaki w większości rejonów wszechświata zorganizował Lucyfer. Czyni On ten wpływ, poprzez istoty duchowe, które żyją w naturalnych strukturach ewolucji i cywilizacji wszechświata. Są to istoty eteryczne, których źródła życia mają swój początek w biologii. Ich droga ewolucji, jest kompilacją i rozwojem formacji emitowanych przez mózgi wszelkich istot biologicznych. Dla nieba najważniejsze są wszystkie wyżej rozwinięte istoty duchowe, takie, które będą brały udział w procesach opieki nad człowiekiem. Będą mogły podejmować się udziału w procesach inkarnacji, tworząc zbiory nad świadomości i pod świadomości dla postaci człowieka. Takie istoty duchowe, swoje źródła ewolucyjne posiadają w myślowych formacjach ludzkich mózgów.

Ewolucja eterycznych cywilizacji, wymaga bezpiecznego środowiska. Rozwijając się w bezpiecznym środowisku, te istoty duchowe, osiągną odpowiednie zdolności i wiedzę, jaka jest niezbędna do właściwego sposobu działania i zakładanej jakość usług względem człowieka. W swoich środowiskach rozwoju, są one poddawane wpływom, które odpowiednio je kształtują. Struktury i instrumenty, istniejące w zakresie kontaktu, pomiędzy cywilizacją nieba a cywilizacjami duchowymi, służą specjalistom z nieba do prowadzenia ewolucji istot duchowych. Takie instrumenty, służące do kontaktu z astralem i do wpływu na tok jego ewolucji, wykorzystał Lucyfer. Mając do dyspozycji osobiste instrumenty w postaci Diademów, mógł uzyskać kontakt, poprzez istniejące kanały przesyłania informacji z nieba do cywilizacji astralny. Taką drogą wprowadził zmiany w rozwoju niektórych cywilizacji duchowych i doprowadził do negocjacji z już inaczej myślącymi istotami.

W efekcie Jego działań, wyewoluowały się negatywne z punktu widzenia Boga, cywilizacje astralne. One zgodnie z potrzebami Lucyfera, systematycznie poszerzają krąg zdominowanych przez siebie, systemów wcieleniowych, w których żyją ludzie z wcielonymi duszami. Kolejnym osiągnięciem Lucyfera, było wyeksponowanie negatywnej wersji pół bogów astralnych. Takie postacie posiadają cechy i parametry istot duchowych, określanych mianem ogrodników astralnych. Ich powstanie wynika z przyczyn negatywnego rozwoju, już zakłóconych cywilizacji człowieka. Posiadają szczególne predyspozycje do negatywnych form działania i wpływu na człowieka. Istoty te nazywane są demonami. Te Istoty są najbardziej niebezpieczne i one w istocie zagrażają Aniołom opiekuńczym. Ale nie tylko, mogą również zdominować pozytywnych opiekunów astralnych i wpływać bezpośrednio na człowieka.

Taki stan zdominowania i zniszczenia środowisk życia człowieka, na planetach wcieleniowych, i występujące zagrożenia dla Aniołów opiekuńczych, przyczynił się do wysłanie w te rejony wszechświata jednostek armii nieba. Z czasem niektórzy dowódcy ulegli wpływom ze strony Lucyfera i przyjęli postawę kolaboracji.

Przykładem w tej sprawie, jest postawa jednego z dowódców, któremu została powierzona opieka nad rejonem wcieleniowym ziemi. Postawa Archanioła Michała, który przeszedł na stronę Lucyfera jest wskazana przez Boga w treści Apokalipsy Św. Jana.

Dwunasty rozdział Apokalipsy odnosi się do wydarzeń, jaki rozegrały się w przestrzeni ziemskiego nieba. W treści tego rozdziału jest przedstawionych kilka postaci w tym, postać niewiasty mającej koronę z dwunastu gwiazd. W opisie walk występują postacie dwóch smoków i Archanioł Michał wraz ze swym wojskiem. Jednakże Michał wraz ze swym wojskiem, walczy przeciwko siedmiogłowemu smokowi, mając za towarzysza walki smoka – węża starodawnego, który jest tam określony mianem diabła.

Na dowód przytoczę odpowiednie wersety z tekstu dwunastego rozdziału Apokalipsy.

  • Ap. XII
    7. I stała się bitwa na niebie. Michał i Aniołowie jego potykali się z smokiem, smok się też potykał i aniołowie jego.

Rozpoczęła się bitwa na ziemskim niebie, Michał z wojskiem swoim a z nimi smok u boku jego, walczyli przeciwko smokowi siedmiogłowemu.

Odczytanie informacji zawartych w treści tego rozdziału jest wyjątkowo trudne. Wynika ono z potrzeby utajnienia informacji posiadającej szczególną wagę. W zaszyfrowanej treści, ukryte były dwie informacje. Pierwsza, mówi o zdradzie Archanioła i o zastawionej na niego pułapce, druga jest dla ludzi żyjących w tym czasie na ziemi, którzy zatracili zdolność realnej oceny zdarzeń duchowych. Potwierdza ona, obecność w tym rejonie wszechświata armii nieba i fakt życia na ziemi ludzi, którzy z tą armia współpracują.
Znamienny jest tu zwrot, „I stała się bitwa na niebie”.
Bitwa ot tak, się nie staje, chyba, że rozpoczęła się niespodziewanie w postaci nagłego ataku. Z takiej sytuacji na planie bitwy wynika, że wojsko Archanioła Michała z przyczyny nagłości ataku, nie wiedziało, że bierze udział w walce przeciwko własnemu dowódcy armii.

W efekcie tej bitwy, siedmiogłowy smok i zastępy armii nieba, wspólnie pokonali, zarówno wojsko Archanioła Michała, jak również smoka - węża starodawnego, którego zowią dyjabłem i szatanem, który zwodzi wszystek okrąg świata;

Dowodem na to, że Michał walczył przeciwko armii nieba, jest kolejny 8 werset.

8. Ale nie przemogli, ani miejsce ich dalej znalezione jest na niebie.

W zwrocie, „Ale nie przemogli” jest zawarta informacja dotycząca liczby mnogiej tych, co nie przemogli, inaczej, nie poradzili sobie w walce. Liczba mnoga uczestników bitwy występuje tylko po stronie Archanioła Michała i Smoka, z którym On razem, u boku swego walczy.
Archanioł Michał i jego wojsko przegrali tę bitwę i już ich na niebie nie można znaleźć.

9. I zrzucony jest smok wielki, wąż on starodawny, którego zowią dyjabłem i szatanem, który zwodzi wszystek okrąg świata; zrzucony jest na ziemię i aniołowie jego z nim są zrzuceni.

Armia negatywnego astralu, wraz z demonami, którzy są tu określani „starodawnym smokiem”, jest jeszcze na ziemi, gdzie ukryli się przed atakiem.

W celu uzupełnienia dowodów potwierdzających informacje, które odczytałem z treści Apokalipsy, przytoczę  pierwsze wersety dwunastego rozdziału.

  • Ap. XII
    1. I ukazał się cud wielki na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, a księżyc pod nogami jej, a na głowie jej była korona z dwunastu gwiazd;

Pierwszy werset w swojej treści wskazuje na cud wielki, jaki ukazał się na niebie, pod postacią niewiasty w promieniach słońca, która na głowie ma koronę z dwunastu gwiazd.

3. I ukazał się drugi cud na niebie, a oto smok wielki rydzy, mając siedm głów i rogów dziesięć, a na głowach jego siedm koron;

Oto „smok wielki rydzy, mając siedm głów i rogów dziesięć, a na głowach jego siedm koron;”, jest on postacią walczącą po stronie nieba.
Dowód na to, znajdujemy w treści zwrotu, który przydaje specjalne wartości, dla niewiasty z nieba, „I ukazał się cud wielki na niebie”.

Identyczny zwrot, zapowiada siedmiogłowego smoka, „I ukazał się drugi cud na niebie”, (tylko w miejsce określenia, „cud wielki”, jest dane określenie, drugi „cud”).

Takiej samej wartości zapowiedzi niewiasty, która posiada w niebie koronę dwunastu światłości i siedmiogłowego smoka, stawia smoka w szeregu postaci działających dla nieba.
Siedmiogłowy smok, posiada wartości, które są zgodne z potrzebami nieba, co dodatkowo znajduje potwierdzenie w przydanych mu cechach. Posiada on siedem głów – jest to symbol wskazujący na wartości pochodzące z nieba. Posiada rogów dziesięć a więc występuje u niego zgodność w zasadach z dziesięcioma przykazaniami. Posiada również siedem koron a więc jego wiedza i działanie są właściwe z punktu widzenia potrzeb nieba.

Przeciwko temu smokowi, walczył Archanioł Michał i smok starodawny ze swoimi duchami, który jest symbolem demonów i negatywnego astralu.

Walki na planie ziemskiego nieba, takie jak ta opisana w treści Apokalipsy, okazały się nie do uniknięcia. Z takiej przyczyny, planeta ziemia została wybrana, jako miejsce do przeprowadzenia całokształtu działań związanych z pozbawieniem Lucyfera jego instrumentów wpływu, którymi się posługuje by zniewolić człowieka. Tego typu walki są jedyną drogą do osiągnięcia zamierzonego efektu. Armia nieba nie dysponuje bronią, która może wybiórczo eliminować wyżej wskazane instrumenty oddziaływania na człowieka, lub pojedyncze grupy negatywnych istot.

Jedynym możliwym i skutecznym wpływem, jaki może być zastosowany z okrętu bojowego, to zakłócenie w aspekcie pola magnetycznego wybranej przestrzeni. Jednak działanie tego typu, jest niebezpieczne nie tylko dla wybranych celów, ale również posiada destrukcyjny wpływ na całokształt pola magnetycznego galaktyki, lub układu gwiezdnego.

Jedynym rozwiązaniem, jakie mogło być zastosowane, to skorzystanie z naturalnych możliwości człowieka. By efekty działania wybranej grupy ludzi, spełniły oczekiwania Boga, należało dodatkowo wzmocnić ich naturalne cechy. W treści Apokalipsy istnieje wskazanie określająca rodzaj wzmocnienia szczególnych predyspozycji człowieka. To wskazanie, jest ujęte w zwrocie, który aż siedmiokrotnie jest powtarzany w tekście drugiego i trzeciego rozdziału. Zwrot ten brzmi, „kto ma uszy niechaj słucha” i obrazuje on cechy podwyższonej wrażliwości w zakresie naturalnych zdolności postrzegania pozazmysłowego człowieka.

Cel, jaki zakładaliśmy wzmacniając ludzi z wybranej grupy, polegał na umożliwieniu im zrozumienia wiedzy a następnie, zastosowania jej w praktyce. Moim obowiązkiem pozostało, przekazanie tym ludziom całej niezbędnej wiedzy i zasad, które niebo wytyczyło dla człowieka. Jednak Lucyfer bardzo skutecznie potrafi kłaść kłody pod nogi. Jego wpływ na świadomość człowieka, za pośrednictwem negatywnego astralu, okazał się tak skuteczny, że tylko nieliczni z odpowiednio przygotowanej grupy ludzi oparli się i swoje „uszy” zachowali a należytym stanie.

Iluzja, tak w najprostszy sposób można określić stan postrzegania i rozumowania ludzi żyjących na ziemi. Ludzi, których świadomość została zniewolona wpływem z negatywnego astralu. Człowiek indoktrynowany przez nauki kultowe w okresie wielu tysięcy lat, wyzbył się zdolności niezależnego oceniania otaczających go sytuacji i zdarzeń. Każda postrzegana informacja jest filtrowana przez pryzmat własnych doświadczeń, które z kolei nabywamy w określonym klimacie. Klimat ten, obejmuje nasze zainteresowania, zobowiązania i potrzeby, na każdym kroku działania i w całym życiu.

Dana człowiekowi informacja o posiadaniu wolnej woli, jest w praktyce bardzo subtelnie obwarowana. Nie obejmuje ona prawa samostanowienia w kwestii odniesienia do Boga w inny sposób, niż przez pryzmat wartości kultowych. Nie obejmuje swobody w stosowaniu, logicznej oceny zdarzeń, w stosunku do rzeczy często spotykanych na drodze życia. Jesteśmy pewni posiadania tego nadrzędnego prawa, jednak możliwość skutecznego zastosowania wolnego myślenia, jest w rzeczy samej całkowicie ograniczona.

Takie zniewolenie naszej świadomości nazywamy, swobodą i społecznym prawem. Jednak nie ma ono nic wspólnego z prawem boskim i prawem człowieka, który ma wcieloną duszę. Tak zniszczonych ludzi, rozpoznałem wokół siebie a co najgorsze, pośród tych ludzi, praktycznie wszystkie wybrane przez Boga osoby, które podjęły się wykonania określonego zadania. Sukces Lucyfera należy upatrywać w naiwności, zachłanności i pysze. Te cechy, może tu zbyt jaskrawo przedstawione, ale to one, są „płótnem”, na którym malowany jest obraz niewolnika. Niewolnika, który jest pewny swojej wolności.

Jako antidotum, do otwarcia tak zaślepionej percepcji, zostały przygotowane w proroctwach informacje, które wskazują mające nastąpić w czasach ostatecznych, wyraziste i jednoznaczne zdarzenia. Przekazany został z nieba zbiór informacji, który w Objawieniu, określonym mianem Apokalipsy, mówi o bluźnierczej drodze religii. Jednak iluzja, która swoimi korzeniami sięga najgłębszych wartości myślenia człowieka, wartości nabytych z „mlekiem matki” i „słowem Boga”, nie pozwala mu zrozumieć logicznych informacji zawartych w treści Apokalipsy. Jako właściwe przyjmuje te, które odpowiadają jego potrzebom myślowym i życiowym.

W celu zabezpieczenia i utrzymania tego stanu zniszczenia człowieka, na otaczającym ziemię nieboskłonie, rozlokowane są olbrzymie siły ciemności. Są tam wyłącznie cywilizacje astralne, które negatywnie wpływają na świadomość człowieka. Ich dewiza działania, taka jaka rozumie człowiek, to bezinteresowna pomoc dla każdego człowieka, tak działanie tych istot duchowych, rozumie zniewolony iluzją umysł człowieka. Te informacje są przesyłane kanałami duchowymi, jako pomoc, dobra rada i wiedza.

Stąd pierwszym zadaniem, jakie armia nieba jest zmuszona wykonać, to uwolnienie człowieka od tych doradców i pomocników. Sprawą najważniejszą, jest uświadomienie człowiekowi, że jest postacią niezależną i stoi ponad tymi wszystkimi mądrymi istotami duchowymi. Istotami duchowymi, które tak naprawdę, niewiele mądrości przekazują. One dokładnie wiedzą, jak zmanipulować świadomość, w jaką nutkę i konika odbiorcy uderzyć, by go zniewolić. Następnie postawić go na piedestale człowieka, który jest wybranym, bo uzyskał kontakt z istotami wysoko rozwiniętymi, które przysyła Bóg. Albo innych postawić w bezmyślnym zadowoleniu ślepo wierzących, którzy są w gronie słuchających mądrości od Boga.

Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, że w całym ziemskim niebie, nie pozostała już, ani jedna pozytywna grupa istot duchowych. To, że słychać z ust nawiedzonych ładnie brzmiące słowa, suto wzbogacone słowem, miłość, nie oznacza, że są to słowa od Boga, lub, że są one chociażby z pozytywnych cywilizacji duchowych. Gdyby w istocie tak było, to co, miałyby oznaczać te słowa z tekstu Apokalipsy.

  • Obj. 21:1-27
    1.Potemem widział niebo nowe i ziemię nową; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęła, a morza już więcej nie było.

Po wydarzeniach, jakie nastaną w dniach ostatnich, nie będzie już ziemskich religii i astralnego nieba w takim stanie duchowym, jakie było przed tymi wydarzeniami. Będzie na ziemi wszystko nowe a więc inne niż teraz i zgodne z potrzebami Boga. Niebo astralne również będzie nowe z pozytywnymi systemami opieki, gdyby to obecne było dobre nie musiałoby być zmieniane.

Czy może ktoś wyjaśni, jakim cudem z przestrzeni opieki astralnej, zdominowanej przez negatywny astral, pozytywne istoty duchowe wysyłają na ziemie swoje informacje. Są wysyłane przekazy duchowe, ale wszystkie swoje źródło maja w cywilizacjach, które za swój cel, mają zniewolenie człowieka. W głównej mierze po to, by dusze nie mogły powracać do nieba. Jednak również, działanie tych negatywnych cywilizacji astralnych, ma na celu zniszczenia świadomości ludzi z grona wybranych. Ludzi posiadających dusze, które podjęły się wykonać tak trudne zadanie, jakim jest przywrócenie we wszechświecie prawa i zasad życia, zgodnych z wolą Boga.

Wszystkie wydarzenia, jakie dzieją się od grudnia 2007r, były precyzyjnie przygotowane już wiele tysięcy lat temu. Wybranie planety ziemi na miejsce działania to jedna sprawa, druga to przygotowanie ludzi. Dusza zrealizuje swoje zamierzenia tylko wtedy, gdy człowiek będzie żył w taki sposób, jak zostało to zaplanowane jeszcze w niebie. Problem tkwi w tym, że w trakcie życia dusza nie posiada możliwości wpływu na decyzje człowieka. Jeżeli jego los zostanie zakłócony, ona nie ma szans na zrealizowanie swoich zamierzeń. Taka sytuacja jest obecnie na ziemi, znakomita większość ludzi z wcielonymi starymi duszami, ma zakłócony tok przygotowanego losu.

Moim pierwszym zadaniem, jest przekazanie wiedzy odpowiednim ludziom. Ta wiedza okazała się również niezbędna w trakcie wykonywania działań w przestrzeni duchowej ziemskiego nieba. Do tego zadania, nieświadomy nadchodzących rzeczywistych zdarzeń, przygotowywałem się ponad dwadzieścia lat, rozszerzając swoją wiedzę do niebywałych zakresów. Przez dziewięć ostatnich lat, dodatkowo poznawałem mentalnie świat duchowy, zarówno postaci człowieka jak również wielu cywilizacji eterycznych. Poznałem również świat duchowy, tej najważniejszej cywilizacji, nieba tej, w której żyją dusze i Bóg. W ostatnim półroczu ta cała wiedza i doświadczenie okazały się niezbędne do przeprowadzenia wielu działań. Kolejne działania, obecnie są realizowane i jeszcze wystąpią w nadchodzącym czasie.

Pan Zastępów.

Offline

 
Statystyki (REJESTRACJA WYŁĄCZONA)
Analiza oglądalności witryny
Wymiana
WwW.CrashFans.Pun.PL - Polskie Centrum Crashday
Pozycjonowanie
katalog stron Free PageRank Checker
Links
| Andrzej Struski | Webtree.pl | katalogSEO.net | Stop himawanti | Prawdziwy himawanti | Niesamowite | VPS Hosting Reviews |
Creative Commons License
Teksty i artykuły są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska Nie wolno Ci kopiować i rozpowszechniać tekstów, zdjęć oraz artykułów znajdujących się na forum bez pisemnej zgody autorów.
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768

Free Domain Name
Register a free domain name with .co.nr extension (such as www.YourName.co.nr) that comes with free URL redirection, URL cloaking and path forwarding, meta-tags, FavIcon and Google Webmaster tools support, kill-frame feature, NO forced ADS at all, and more.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
maltańczyki miniaturki na sprzedaż suche kąpiele co2 korzystne usługi telekomunikacyjne materace hilding materac janpol